• Aktualności
  • Otwarta beta Skull and Bones: Zagrałem i cóż, mnie wystarczy

Otwarta beta Skull and Bones: Zagrałem i cóż, mnie wystarczy

Otwarta beta Skull and Bones: Zagrałem i cóż, mnie wystarczy
Autor Marcin Jankowski
Marcin Jankowski

17 lutego 2024

Skull and Bones od Ubisoftu to jedna z najbardziej wyczekiwanych gier ostatnich lat, która w końcu doczekała się otwartej bety. Przetestowałem ten długo oczekiwany tytuł i muszę przyznać, że nie spełnił moich oczekiwań. Produkcja okazała się mieszanką niespójnych elementów, a rozgrywka szybko się nudzi. Czy warto czekać na pełną wersję Skull and Bones? Przeczytaj recenzję z moich wrażeń z bety i sam odpowiedz sobie na to pytanie.

Otwarta beta Skull and Bones dostępna dla wszystkich

Po wielu latach oczekiwania Ubisoft w końcu udostępnił otwartą betę gry Skull and Bones. To świetna okazja, aby przetestować ten długo wyczekiwany tytuł osadzony w realiach piractwa. Beta jest darmowa i dostępna dla wszystkich zainteresowanych, więc każdy może sprawdzić Skull and Bones na własnej skórze.

Gra czerpie garściami z mechanik znanych z świetnie przyjętego trybu morskich bitew w Assassin’s Creed: Black Flag. Pozwala wcielić się w pirata i poprowadzić własną łajbę na podbój oceanów. Brzmi ekscytująco, prawda? Sprawdźmy zatem, jak prezentuje się rozgrywka w otwartej becie Skull and Bones.

Wrażenia z rozgrywki w Skull and Bones - co oferuje gra?

Przyznam szczerze, że spodziewałem się czegoś innego. Zamiast swobodnej, pirackiej przygody dostajemy tutaj dość sztampowy i powtarzalny gameplay. Naszym głównym zajęciem jest wypełnianie zleceń, atakowanie statków handlowych i uciekanie przed okrętami Royal Navy.

Rozgrywka koncentruje się niemal wyłącznie na sterowaniu naszą łajbą. Eksploracja lądu sprowadza się do klikania po menuczkach w portach. Zabrakło też walki wręcz - abordaże załatwiamy automatycznie po zniszczeniu masztów wrogiego statku.

Ogólnie rzecz biorąc, rozgrywka w Skull and Bones okazała się dość monotonna i szybko popada w rutynę. Niestety, na razie brakuje jej głębi, którą spodziewałem się po tak długo oczekiwanej produkcji.

Skull and Bones to mieszanka elementów, ale bez spójnej całości

Moim zdaniem największą bolączką Skull and Bones jest to, że gra wydaje się być zlepkiem różnych mechanik, które za bardzo do siebie nie pasują. Mamy tutaj elementy znane z Black Flag, tylko gorzej zrealizowane, do tego typowe zadania jak w otwartych światach Ubisoftu.

Przez to Skull and Bones nie sprawia wrażenia dopracowanej, spójnej całości. Przejścia pomiędzy poszczególnymi trybami rozgrywki są dość sztywne. Na dłuższą metę może to po prostu nudzić.

Skull and Bones wydaje się być zlepkiem niespójnych pomysłów, zamiast jedną, dopracowaną całością.

Wolność piracka? Niestety nie w tej grze

Jednym z największych rozczarowań jest dla mnie brak poczucia swobody i pirackich przygód. Zamiast tego, od samego początku jesteśmy zasypywani masą powtarzalnych zadań do wykonania.

Niestety, ale Skull and Bones bardziej przypomina pracę galernika niż swobodne życie pirata. Cały czas pływamy z punktu A do B, wykonując kolejne, dość nudne zadania. Bardzo szybko to nuży.

Może po story modzie dostaniemy więcej wolności w kreowaniu własnej pirackiej legendy? Na razie niestety tego nie doświadczamy.

Brak poczucia pirackiej wolności

  • Zbyt dużo liniowych zadań
  • Mało ekscytujących przygód
  • Brak możliwości swobodnej eksploracji

Skull and Bones przytłacza ilością powtarzalnych zadań

Otwarta beta Skull and Bones: Zagrałem i cóż, mnie wystarczy

Niestety, ale większość aktywności w tej grze sprowadza się do wykonywania tych samych, prostych zadań. Głównie chodzi o żeglowanie z punktu A do B, atakowanie statków, uciekaniu przed okrętami Royal Navy.

Te czynności z czasem się nudzą, gdyż są zbyt mało urozmaicone. Do tego nie mają większego wpływu na rozwój naszej postaci i jej reputacji.

Mam nadzieję, że w pełnej wersji dostaniemy więcej zróżnicowanych aktywności. Na razie Skull and Bones przytłacza prostotą i powtarzalnością zadań.

Rodzaj zadania Opis
Żeglowanie Pływanie z punktu A do B bez walki
Atakowanie statków Niszczenie wrogich jednostek
Uciekane przed flotą Unikanie pościgu okrętów Royal Navy

Dla kogo Skull and Bones może być interesujące?

Pomimo mojego rozczarowania, gra może zainteresować fanów morskich bitew lub budowania potęgi pirackiej floty. Jeśli lubicie rozwój postaci i statków, być może znajdziecie satysfakcję w zdobywaniu nowych jednostek.

Docelowo Skull and Bones ma oferować możliwość prowadzenia floty złożonej nawet z 5 okrętów, więc pod tym kątem może być interesujące dla strategów. Szkoda tylko, że na razie reszta rozgrywki rozczarowuje.

Miejmy nadzieję, że do premiery Ubisoft dopracuje ten tytuł i w pełnej wersji dostaniemy satysfakcjonującą grę o piratach. Ja niestety na razie nie jestem przekonany.

Podsumowanie

Otwarta beta gry Skull and Bones od dawna wyczekiwanego Ubisoftu w końcu ujrzała światło dzienne. Niestety pierwsze wrażenia z rozgrywki nie napawają optymizmem. Gra wydaje się niespójną mieszanką różnych pomysłów, a nie dopracowaną całością. Dodatkowo brakuje w niej poczucia pirackiej wolności, a zadania szybko się nudzą. Być może doczekamy się poprawek przed premierą, ale na razie Skull and Bones nie spełnia pokładanych w nim nadziei.

Mimo rozczarowujących wrażeń, gra może zainteresować fanów bitew morskich lub budowania floty. Jeśli lubicie rozwój statków i zdobywanie coraz potężniejszych okrętów, być może znajdziecie satysfakcję w tej pirackiej przygodzie. Ja osobiście na razie nie jestem przekonany do Skull and Bones, ale z chęcią dam mu drugą szansę w pełnej wersji.

Tagi
otwarta beta
skull and bones
ubisoft
piraci
gra akcji
recenzja gry
Udostępnij artykuł
Autor Marcin Jankowski
Marcin Jankowski
Nazywam się Marcin Jankowski i od 13 lat zajmuję się technologiami, które fascynują mnie od zawsze. Moje zainteresowanie tym obszarem zaczęło się w dzieciństwie, kiedy to z zapałem rozkręcałem różne urządzenia, próbując zrozumieć, jak działają. Dziś, jako autor na kmki.pl, dzielę się swoją wiedzą i doświadczeniem, koncentrując się na najnowszych trendach oraz praktycznych zastosowaniach technologii w codziennym życiu. Pisząc, staram się przedstawiać złożone zagadnienia w sposób przystępny i zrozumiały. Zawsze dokładam starań, aby moje artykuły były oparte na rzetelnych źródłach i aktualnych informacjach. Lubię porównywać różne rozwiązania, a także analizować, co sprawia, że niektóre technologie stają się bardziej popularne od innych. Moim celem jest dostarczenie czytelnikom użytecznych, klarownych i inspirujących treści, które pomogą im lepiej zrozumieć świat technologii.
Oceń artykuł
Ocena: 0 Liczba głosów: 0

Komentarze(0)